Choć tradycyjnie obchodzona była na przełomie 23 i 24 nocy czerwca, w tym roku przypada na przełom 20 i 21, a związane jest to z przesileniem letnim, które przypada właśnie wtedy. Mowa oczywiście o Nocy Świętojańskiej lub Nocy Kupały.

Święto to nazywa się różnie, zależnie od regionu, a także od przypisywanego mu pochodzenia.  Było obchodzone przez Słowian i przylgnęło do ludności na tyle, że jego wykorzenienie z tradycji okazało się bardzo trudne. Zostało więc powiązane z przypadającą w podobnym czasie wigilią Narodzenia Św. Jana Chrzciciela. Nasi pogańscy przodkowie uważali, że odprawiane w tę noc rytuały zapewnią urodzaj, płodność i zdrowie na kolejne 12 miesięcy.

Prawdopodobnie najbardziej znanym zwyczajem świętojańskim jest puszczanie wianków. Zgodnie z tradycją, panna, której wianek nie zostanie wyłowiony nie zazna miłości do kolejnej Nocy Świętojańskiej. Podobny los spotka każdego młodzieńca, któremu nie uda się złowić żadnej wiązanki. Ważnym elementem obchodów tego święta było także ognisko, wokół którego tańczono, ale także przez które skakano. Osoba, której udało się skoczyć najwyżej miała cieszyć się największym szczęściem. W tę noc dodatkowe zdolności przypisywano także Słońcu. Zgodnie z legendą wschodząca gwiazda miała skakać, mienić się różnymi kolorami czy tańczyć. W Noc Świętojańską miały budzić się złe duchy, dlatego wskazane było umieszczenie odpowiednich kwiatów lub roślin w odpowiednich miejscach, np. rozsypanie pokrzywy na parapetach i przed drzwiami, co miało uchronić domostwo przed atakiem czarownic.

Wedle innej legendy, Noc Świętojańska była jedyną nocą w roku, podczas której zakwitał kwiat paproci. Osoba, której udało się go znaleźć miała zostać obdarzona bogactwem i dostatkiem. Roślina ta jest jedynie elementem mitologii, a więc na nic zda się wyruszenie w celu jego znalezienia. Perunowego kwiatu nie można przyrównać do żadnego innego istniejącego naprawdę, wierzono, że był on unikalny i wyróżniał się na tle innych roślin. Miał być kolorowy, świetlisty i posiadać majestatyczny kształt. Inną rośliną, mającą powiązanie z Nocą Kupały i istniejącą w świecie rzeczywistym jest Arnika górska, nazywana potocznie kupalnikiem. Posiada ona szereg właściwości leczniczych, stąd możliwa jest jej potoczna nazwa, bo Noc Kupały także była powiązana ze zdrowiem. Wykorzystuje się ją do leczenia stłuczeń, zmniejszania obrzęków czy łagodzenia ukąszeń owadów, ale nie jest to koniec jej zastosowań.

Noc Świętojańska, tudzież Noc Kupały, jest wciąż chętnie celebrowana przez niektóre osoby. Dzisiaj raczej w formie zabaw aniżeli przesądów, ale bez względu na przypisywany jej charakter fajnie jest ją obchodzić. Uważam to za piękny element naszego folkloru. Ponadto wracanie do tzw. korzeni, nawet tych tak bardzo odległych, ma swoją wartość. Dobrze jest wiedzieć, jak to było kiedyś z tą kulturą, a jeszcze lepiej wiedzieć, że mogło być tak ładnie.

 

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii!