Kobiety na wsi, poza rolnictwem mają ogrom różnych innych ciekawych obowiązków, ale i swoich pasji! Uwielbiają taniec, sport, gotowanie, pracę z ludźmi czy udział w okolicznych wydarzeniach czy warsztatach, a nawet organizują je u siebie na gospodarstwie. Taką osobą jest właśnie Ania, którą zaprosiliśmy do wywiadu. 
Cześć! Proszę, powiedz o sobie słów kilka, by nasi czytelnicy mogli Cię lepiej poznać.

Cześć! Mam na imię Anna Słomkowska i z rolnictwem jestem związana od dziecka. Już od najmłodszych lat wiedziałam, że życie i praca na wsi to moje miejsce.

Gospodarstwo rolne prowadzę razem z rodzicami. Zajmujemy się zarówno produkcją roślinną, jak i zwierzęcą. Jesteśmy hodowcami drobiu. Mamy również przydomową masarnię, w której produkujemy wędliny, sprzedawane następnie w naszym sklepie znajdującym się na terenie gospodarstwa.

Oprócz pracy w gospodarstwie jestem przedstawicielką Thermomix, a także wielką miłośniczką sportu. Tańczę pole dance i regularnie trenuję na siłowni.

Super. Widzę, że lista Twoich zainteresowań jest spora. A opowiedz więcej o gospodarstwie – jaki ma profil, jakie rośliny uprawiacie i jakie zwierzęta hodujecie? Dlaczego zdecydowaliście się na taki kierunek?

Na polach uprawiamy rzepak, pszenicę, jęczmień, buraki oraz ziemniaki przemysłowe. W gospodarstwie zajmujemy się również produkcją drobiu. W naszym kurniku hodujemy około 1600 sztuk brojlerów. Zarówno ubój, jak i dystrybucja odbywają się wyłącznie w naszym zakresie.

W naszym chowie stawiamy przede wszystkim na jakość. Na terenie gospodarstwa znajduje się również sklep z wędlinami, które produkujemy sami w naszej przydomowej masarni. Zależy nam na jakości, dobrych relacjach z klientami oraz promocji innych lokalnych produktów, które można kupić w naszym sklepie.

Nasza rodzina od zawsze fascynowała się produkcją żywności, a niestabilna sytuacja w rolnictwie zmotywowała nas do rozwoju gospodarstwa właśnie w tym kierunku.

Świetny pomysł z masarnią i sklepikiem. Teraz tak ważny jest ten zakup bezpośrednio od rolnika. Czy sklepik cieszy się dużym zainteresowaniem? Jakie inne produkty można u Was kupić?

Tak, sklep cieszy się dużym zainteresowaniem. Sprzedajemy tam sery, mleko prosto od krowy, ekologiczne mąki, warzywa, ciasta, kiszonki, wędzone ryby, ryby w słoikach Często dodajemy coś w zależności od sezonu, w święta wielkanocne mazurki, babki, w listopadzie produkty z gęsiny itp .. staramy się aby nasi klienci mieli wiele urozmaiceń.

Poza pracą w gospodarstwie jeździsz konno i jesteś wielką miłośniczką koni, które mają również swoje miejsce w Waszym gospodarstwie. Skąd takie hobby?

Na moim profilu na Instagramie faktycznie można znaleźć kilka filmików z jazdy konnej, ale niestety na terenie naszego gospodarstwa nie posiadamy już koni. Na dzień dzisiejszy tylko czasami uprawiam ten sport.

Całe moje dzieciństwo i nastoletnie lata były mocno związane z tą pasją. Praca z końmi uczy nas ogromnej cierpliwości i pokazuje, jak magiczna może być relacja człowieka z koniem. Daje nam przy tym mnóstwo radości i poczucia wolności.

Poza rolnictwem uwielbiasz gotować i jesteś przedstawicielką Thermomix. Skąd pomysł na tę działalność? Kto zaszczepił w Tobie miłość do gotowania?

Od zawsze lubiłam, kiedy w moim życiu dużo się dzieje, a codzienność jest wypełniona wyzwaniami i pasją.

Mieszkamy w domu wielopokoleniowym. Do niedawna mieszkała z nami również babcia, która gotowała pysznie, jakościowo i przede wszystkim sezonowo. To właśnie ona, razem z mamą, wprowadziła mnie i moje dwie siostry w kulinarny świat.

Pięć lat temu dostałam propozycję pracy jako przedstawicielka Thermomix. Zdecydowałam się spróbować i nie sądziłam wtedy, że tak dobrze odnajdę się zarówno w roli przedstawicielki, jak i liderki grupy.

Praca przedstawicielki idealnie daje się połączyć z prowadzeniem gospodarstwa, ponieważ godziny i intensywność pracy mogę dostosować do obowiązków na roli. Dodatkowo dzięki tej pracy cały czas poznaję nowe osoby, a przy okazji testuję nowe przepisy.

Dzięki osiąganiu wysokich wyników miałam również okazję jeździć na wycieczki, zwiedzać świat oraz brać udział w galach, podczas których każda kobieta może poczuć się pięknie i wyjątkowo.

Obserwując Cię w Internecie, można zobaczyć, że organizujesz na terenie gospodarstwa warsztaty. Czego dokładnie dotyczą? Czy każdy może z nich skorzystać? Co Tobie daje organizacja takich warsztatów? Lubisz pracować z ludźmi i dzielić się z nimi swoją wiedzą?

Pomysł na prowadzenie warsztatów w moim gospodarstwie, a dokładnie w stodole, zrodził się dopiero w tym roku. Jest to więc nowy pomysł, który cały czas testuję.

Póki co organizowałam tam warsztaty kulinarne, ale w przyszłości planuję również inne tematy. Kilka osób jest już zainteresowanych wynajęciem tej przestrzeni i organizowaniem własnych, tematycznych warsztatów. Z takich spotkań może skorzystać każdy.

Organizowanie tego typu warsztatów daje mi ogromną satysfakcję. Największą radość sprawia mi moment, kiedy widzę, że druga osoba jest zadowolona i miło spędziła czas. Dzięki temu sama również poznaję wielu wartościowych i ciekawych ludzi.

Jazda konna, gotowanie, warsztaty, rolnictwo i praca w gospodarstwie… i taniec! To również jedna z Twoich pasji. Opowiedz coś więcej o tym.

Taniec, a dokładniej pole dance, to moja pasja od ośmiu lat. Kiedyś trenowałam z dużo większą intensywnością i przez pewien czas byłam również trenerką. Dzisiaj trenuję głównie amatorsko, dla siebie, wtedy, kiedy uda mi się znaleźć na to czas. Przy takiej liczbie obowiązków nie zawsze jest na to przestrzeń.

Pole dance jest dla mnie sportem artystycznym, w którym siła i taniec tworzą niesamowite połączenie. To dyscyplina, która daje mi ogromną satysfakcję i pozwala oderwać się od codziennych obowiązków.

Dziękuję za wywiad i poświęcony czas! Powiedz, czego możemy Ci życzyć na ten rok i kolejne lata pracy zawodowej, a może również w branży rolniczej?

Hmm… Myślę, że przede wszystkim energii, żeby nigdy mnie nie opuszczała, zdrowia oraz wspaniałych ludzi wokół.

Żeby mieć pasję, pracować w rolnictwie i jednocześnie rozwijać się w innych dziedzinach, jedna osoba nie wystarczy. To tak naprawdę zgrany grafik kilku osób, które wspierają mnie w każdym z moich działań i każdego dnia dmuchają mi w skrzydła.

I właśnie tego chciałabym sobie życzyć – zdrowia, energii, ludzi, na których zawsze mogę liczyć, oraz siły do realizowania kolejnych pomysłów i pasji.

Również dziękuję za wywiad!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

pięć + sześć =