Agresja Rosji na Ukrainę oraz zapowiedzi Rosji odnośnie konfliktu spowodowały zawirowania na wielu rynkach, w tym także na rynku rolnym. Stale rosnąca inflacja wpływa na ograniczenie dochodu konsumentów i tym samym zmienia ich wybory, a także zachowania, które wpływają na zakup produktów spożywczych. Ceny energii powodują, że zakłady przetwórcze nie są już w stanie podnosić cen skupu pomimo spadającej podaży surowców rolnych. Branżę rolną czekają nowe wyzwania wynikające z nadchodzącej zimy i przewidywanych ograniczeń w dostawach energii elektrycznej. Ceny skupu na wielu rynkach stoją w miejscu, a koszty produkcji rolniczej ciągle rosną. Taka sytuacja powoduje, że rentowność produkcji rolniczej cały czas maleje.

Produkcja roślinna

Zboża

Według Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa globalne zbiory zbóż w sezonie 2022/2023 mogą wynosić blisko 2,25 mld ton, a więc będą niższe o 2% w porównaniu do sezonu 2021/2022. Z kolei w Unii Europejskiej zbiory w sezonie 2022/2023, według USDA, szacowane są na poziomie 271,5 mln ton, co w porównaniu do poprzedniego sezonu jest wynikiem niższym o 7%.  Jednak będą one wyższe o około 10 mln ton od prognozowanego zużycia, co zapewne przyczyni się do zwiększonego zapotrzebowania importowego, a więc zwiększonego eksportu ziarna z rynku unijnego.

Dla rynku globalnego duże znaczenie mają prognozy zbiorów pszenicy w Rosji i Ukrainie. Szacuje się, że w nadchodzącym sezonie zbiory pszenicy w Rosji mogą być wyższe o ponad 20% w porównaniu do sezonu 2021/2022. Należy zauważyć, że zapotrzebowanie na pszenicę w Rosji jest znacznie mniejsze od produkcji, co spowoduje, że kraj ten będzie miał duże możliwości eksportowe. Z kolei Ukraina należy do jednych z najważniejszych producentów pszenicy. Pomimo mniejszych zbiorów w sezonie 2022/2023 to i tak Ukraina będzie miała możliwości eksportowe, o ile pozwoli na to sytuacja w kraju (agresja Rosji).

W Polsce zbiory zbóż podstawowych z mieszankami (bez kukurydzy, prosa i gryki) w sezonie 2022/2023 mogą wynosić 27,1 mln ton, tj. o 0,4% więcej w porównaniu do roku poprzedniego. Według szacunków zbiory pszenicy mogą wynieść nawet 13,5 mln ton, co oznacza wzrost o ponad 10%. W przypadku pszenżyta zbiory mogą wynieść 5,6 mln ton i być wyższe o 2% w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Należy zauważyć, że Polska jest samowystarczalna jeśli chodzi o produkcję zbóż (tabela 1). Wskaźnik samowystarczalności w zakresie zbóż na przestrzeni ostatnich lat jest zróżnicowany. Zależy przede wszystkim od poziomu zbiorów oraz zapotrzebowania wewnętrznego kraju.  Jak wynika z tabeli 1, od prawie 10 lat w naszym kraju występują znaczące nadwyżki ziarna, co wpływa na wzrost krajowego eksportu. Na przestrzeni ostatnich lat średnio wywożono 23-26% wolumenu zbiorów zbóż.

Tabela 1. Udział eksportu w krajowej produkcji zbóż

Wyszczególnienie 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 2021/22
Zbiory zbóż ogółem
(w tys. ton)
29 849 31 925 26 780 28 990 35 526 34 641
Eksport ziarna zbóż
(w tys. ton)
6 407 3 916 3 951 7 131 9 210 8 035
Udział eksportu w produkcji 21% 12% 15% 25% 26% 23%

Źródło: Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa

Kukurydza

Jak wynika z publikowanych oraz uzyskanych informacji, pomimo niedawno zakończonych zbiorów ceny oferowane w skupach za kukurydzę mokrą stale rosną. W tej chwili jej cena waha się od 850 zł/t do nawet 1000 zł/t (przy 30% wilgotności). Najwyższych cen można spodziewać się na zachodzie Polski, gdzie plony jak się okazuje są słabsze od tych spodziewanych. Aktualnie rolnicy niechętnie sprzedają zmagazynowane zboże. Powodem takich decyzji może być sytuacja dotycząca wypłat zaliczek dopłat bezpośrednich.

Buraki cukrowe

Na uwagę zasługują także ostatnie podwyżki cen skupu buraków cukrowych. Jak pisałam w ostatnim artykule na podwyżkę cen zdecydowały się wszystkie koncerny skupujące buraki cukrowe. W tej chwili ceny te mieszczą się od 41 €/t do 50 €/t. Wzrost cen skupu był możliwy po podniesieniu cen cukru w różnych sieciach detalicznych. Przy tej uprawie nie należy również zapominać o dopłacie do buraków cukrowych, która będzie utrzymywana w dalszej perspektywie UE. W związku z tym producenci buraków mogą patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Produkcja zwierzęca

Trzoda chlewna

Według danych Zintegrowanego Systemu Informacji Rolniczej w połowie września br. średnie ceny zakupu trzody chlewnej w wadze żywej kształtowały się na poziomie zbliżającym się do 8 zł/kg (wyk. 1). Jednak wraz z końcem września i początkiem października sytuacja ta znacznie się zmieniła – ceny tuczników oferowane przez skupy zaczęły znacznie maleć. Należy zauważyć, że sytuacja producentów trzody chlewnej jest bardzo trudna. Jeszcze większe obniżki cen mogą doprowadzić do rezygnacji przez hodowców z tego kierunku produkcji. Od kilku lat liczba gospodarstw rolnych zajmujących się produkcją trzody chlewnej w Polsce systematycznie spada. Według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w naszym kraju aktualnie zarejestrowanych jest 61,5 tys. stad.

Pomimo iż podaż jest mniejsza, a koszty stale rosną to ceny skupu trzody chlewnej nie podążają za tymi trendami. Jednym z powodów takiej sytuacji na rynku może być silna presja cenowa ze strony sieci detalicznych, które używają wieprzowiny w niskich cenach jako produktu mającego przyciągnąć konsumentów do danej sieci. Kolejnym powodem może być duża i rosnąca skala tuczu nakładczego, w ramach którego obowiązują inne zasady kosztowne i marżowe. Przykładowo, w Wielkopolsce, szacuje się, że tuczem nakładczym zajmuje się już prawie 50% gospodarstw rolnych. Dodatkowo są to gospodarstwa większe, o skali produkcji powyżej 500 sztuk tuczników rocznie. To oznacza, że nawet 70% podaży jest wyprodukowane w tym systemie. Ostatnim, trzecim czynnikiem wpływającym na taką sytuację na rynku może być ujemny bilans handlowy. Polska importuje więcej wieprzowiny niż jej eksportuje. Na nasz rynek trafiają nadwyżki z rynku europejskiego, które nie wyjechały w eksporcie do Chin. Mniejsze zakłady przetwórcze i masarnie w ten sposób zaopatrują się w elementy wieprzowe do dalszego przetwórstwa. W gorszej sytuacji są rolnicy, którzy prowadzą swoje hodowle w cyklu otwartym, którzy dodatkowo muszą ponosić wysokie koszty związane z zakupem warchlaków, najczęściej z Danii. Troszkę lepiej wygląda sytuacja w przypadku cyklu zamkniętego, dla którego rolnik może otrzymać dopłatę do prosięcia. Jednak w ostatnim tygodniu widać światełko w tunelu ze względu na podwyżki cen tuczników. Niemniej jednak do „rozsądnych” cen jeszcze daleka droga. Pomimo wzrostu cen, niemieccy hodowcy trzody chlewnej są dalecy od rentowności produkcjiZe względu na wysokie koszty paszy i energii, cena wieprzowiny musiałaby wzrosnąć w kierunku 2,50 euro/kg w klasie E wbc, aby producenci prosiąt i tuczarnie mogli pokryć swoje koszty – wylicza ISN.

Wykres 1. Średnie ceny zakupu trzody chlewnej w Polsce – wg wagi żywej

Źródło: Zintegrowany System Informacji Rolniczej

Bydło

Każdego roku w ostatnim kwartale można zaobserwować sezonowe podwyżki. Ostatni miesiąc nie przyniósł znacznych wzrostów cen. Jednak sytuacja na rynku aktualnie jest dość stabilna. Należy zauważyć, że Polska eksportuje ponad 80% krajowej wołowiny, co przy słabej złotówce (wrzesień-październik) pozwalało na większe przychody całej branży.

Mleko

Od jakiegoś czasu ceny mleka w skupie stale rosną, co więcej, osiągają rekordowe poziomy. Jednak nadchodzące ogromne podwyżki cen energii elektrycznej (w tym sektorze zużycie jest bardzo wysokie) mogą wpłynąć negatywnie na produkcję. Stale rosną ceny pasz objętościowych ze względu na warunki pogodowe, szczególnie widoczne jest to w przypadku kukurydzy, a także trwałych użytków zielonych, które w tym roku były bardzo niekorzystne. Jednakże prognozy dla branży mleczarskiej są optymistyczne ze względu na rosnący globalny popyt na produkty mleczarskie. W związku z tym ceny na rynkach zagranicznych także wzrastają. Należy zauważyć, że Polska jest znaczącym eksporterem przetworów, co aktualnie pozytywnie wpływa na sytuację rolników.

Nawozy

Od dawna sytuacja na rynku nawozów jest trudna. Rynek ten jest rozchwiany. Stały wzrost cen nawozów zaczął się we wrześniu w 2021 roku. W odniesieniu do poprzedniego miesiąca tego samego roku cena saletry wzrosła o prawie 80%! W tym roku w połowie października pojawiła się informacja o wznowieniu produkcji nawozów przez Grupę Azoty. Z opublikowanych cenników wynika, że nawozy azotowe potaniały. Jednakże ceny są nadal bardzo wysokie. Co prawda, wprowadzono dopłaty do nawozów mogą zrekompensować część kosztów zakupu, ale to mimo wszystko kropla w morzu potrzeb. Niestety, wysokie ceny nawozów przełożą się na dalszy wzrost cen żywności oraz na wzrost inflacji.

Aktualnie w ramach tarczy antyinflacyjnej stawka 0% VAT dotyczy nawozów. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej obecne ramy prawne nie pozwalają na zastosowanie zerowej stawki VAT na gaz ziemny i nawozy, natomiast paliwa silnikowe nie mogą korzystać z obniżonej stawki VAT, nawet tymczasowo. Jak poinformował Jacek Sasin, ze względu na decyzję Komisji Europejskiej, która zakwestionowała niektóre działania w związku z tarczą, polski rząd będzie musiał przywrócić wyższe stawki VAT na energię eklektyczną czy paliwa. – Będziemy musieli niestety ten VAT przywrócić, nie tylko w tym zakresie (energii elektrycznej), ale w obszarze pozostałych surowców energetycznych, również nawozów – powiedział. W związku z tym po nowym roku można spodziewać się wyższych cen nawozów.

Energia nowym graczem na rynku rolnym i spożywczym

Agresja Rosji na Ukrainę na długo wykluczyła ten kraj z globalnego obiegu gospodarczego. Większość krajów Unii Europejskiej, w tym także Polska, w ostatnich latach rozwój gospodarki opierały przede wszystkim na tanich surowcach energetycznych. To właśnie tania ropa czy gaz umożliwiały budowanie konkurencyjności przemysłu oraz rolnictwa. Należy zaznaczyć, że branża rolno-spożywcza jest wysoko energochłonna – zaczynając od produkcji nawozów, kończąc na zachowaniu łańcucha chłodniczego w dystrybucji.

Polska, która eksportuje różne produkty spożywcze zużywa energię na schładzanie oraz na mrożenie surowców rolniczych i gotowych produktów spożywczych, które wysyłane są za granicę. Nałożone embargo powoduje że koszty energetycznie znacząco wzrosły, co mocno odczuwalne jest w branży rolniczej. Ta zima może być szczególnie trudna dla producentów kwiatów oraz warzyw spod osłon, ale także dla rolników, którzy zajmują się produkcją zwierzęcą. Wywołany kryzys energetyczny w postaci wysokich cen energii czy gazu zapewne potrwa jeszcze kilka lat, a ceny niestety już nie wrócą do poprzednich, niskich poziomów.

Anna Zawieja
Rolniczka z pasji i wykształcenia. Od najmłodszych lat związana z tematyką rolnictwa ze względu na prowadzone przez rodziców gospodarstwo rolne. Aktualnie zajmuje się tematyką łowiectwa oraz analizą sytuacji na rynku rolniczym.

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii!